poniedziałek, 15 kwietnia 2019

16.04.2019

Nic sie nie zmienilo. Nadal mnie wkurza. Szkoda. Szkoda tego, ze nie rozstalismy sie zanim pojawiło sie dziecko. Uniknelibysmy tego wszystkiego, tego calego cyrku i straty czasu. Nigdy i nic juz nie bedzie takie same. To sie nie uda. W koncu sie rozpadnie. Jak dlugo mozna udawac i to znosic. Ja jestem ta zla przeciez. Bo to ja nie chce sie codziennie kochac. Bo przeciez jak to ja moge byc zmeczona, jak to moge nie miec ochoty, jak to moze mnie nie podniecac jego zachowanie? A no normalnie. Motyle w brzuchu juz minely. Nie podoba mi sie. Juz go nawet nie lubie. Wiec jak to ma miec sens? Wybaczalam wiele, za wiele. I to byl blad. Powinnismy rozstac sie juz dawno temu. Kocham moje dziecko nad zycie i ciesze sie, ze je mam, ale to jednak nie byla dobra decyzja. Ale dobrze, ze jest i bedzie juz na zawsze. Ale on nigdy nie zrozumiej tej milosci. Milosci matki do dziecka.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz