Napełniłam wannę wodą. Powoli weszłam do niej oswajając się z wodą. Położyłam się i rozluźniłam. Piana pokrywała całe moje ciało. Uwielbiam takie kąpiele.Chwila relaksu. Wyłączam się wtedy całkowicie. Leżałam tak dobre pół godziny, kiedy nagle przeszedł mnie dreszcz. Poczułam jakby podmuch wiatru. Piana odsłoniła delikatnie moje piersi. Zaniepokoiłam się. Wychodząc z wanny osłoniłam się ręcznikiem. Osuszyłam nieco swoje ciało, założyłam szlafrok i postanowiłam sprawdzić czym wywołany był ten podmuch.Wychodząc z łazienki coraz bardziej czułam zmianę temperatury. Weszłam do swojego pokoju. Znalazłam źródło przeciągu. Byłam bardzo zdziwiona, ze okno było otwarte, ponieważ wcześniej go nie otwierałam, ale zamknęłam je i poszłam do łazienki wypuścić wodę z wanny.
Kiedy przygotowywałam się do wyjścia zadzwonił telefon. Dzwonił W. Nie była to odpowiednia chwila jednak postanowiłam chwilę z nim porozmawiać. Lubię takie rozmowy. Dają mi poczucie, że ktoś o mnie pamięta i chociaż rozmowy telefoniczne nie dają tego co rozmowa w cztery oczy to i tak się cieszę z każdego telefonu czy sms'a.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz